 |
www.elfiadusza.fora.pl Forum stowarzyszenia "ELFIA DUSZA"
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lara
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 1140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Tirganach
|
Wysłany: Pią 21:45, 28 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Loki wrócił i przyniósł nam po jednym kuflu zimnego piwa.
- Musimy uczcić to, że zdałaś i nikt przy tym nie ucierpiał, a tyn bardziej ta babka od maty. Nawet nie chcę myśleć ile było by sprzątania.
- No już nie przesadzaj, nie rób ze mnie takiej tyranki-powiedziałam uśmiechając się z rozmażeniem *jakby mnie nie przepuściła zostałaby mokra plama *
- Wznieśmy toast za zdany egzamin-dodał szybko Loki widząc moją minę
- Za egzamin-zgodziłąm się
Jednym łykiem wypiliśmy pół kufla. Piwo było znakomite a do tego cholernie chciało mi się pić no i z tego co widać Lokiemu też.
Po chwili ja wzniosłam toast.
- Za to, że babka jednak żyje
Znów napiliśmy się złocistego trunku, niestety, jak to szło... wszystko co dobre szybko się kończy i Loki musiał iść po następny zestaw toastowy.
Podejrzewam, że lepiej byłoby od razu kupić beczkę, a nie bawić się w pojedyńcze kufelki.
Kłamca jeszcze kilak razy chodził bądź zataczał się do lady i z powrotem. Wypiliśmy naprawdę dużo no i zaczęło nam troszkę... no dobra trochę odwalać. Loki zaczął coś śpiewać, przepraszam raczej wyć! Kilka osób się wpiemiło i wyszło patrząc na nas krzywo, całe szczęście, ze nikt nie postanowił go sprać
Mój humor uległ poprawie, o ile stan doskonały da się jeszcze poprawić.
No ale mniejsza o to.
W końcu i mnie zaczęło odwalać i zaczęłam się żalić do Lokiego
-Craig to bardziej woli siedzieć z Avi niż ze mną...nawet McWinter, który ich razem widział twierdził że byli bardzo zajęci sobą...-spojrzałam Lokiemu w oczy, po czym przytuliłam się do niego i zaczęłam bawić złotymi włosami...
Loki zastanawiał się chwilę nad tym co powiedziałam, po czym skrzywił się nieco
-Heeej nie martw się, pewnie ta łachudra coś sobie ubzdurała-powiedział marząc żeby tak rzeczywiście było i gładząc mnie po głowie
-Loki, Flink jest złodziejem, nie kłamcą-dodałam, po chwili znudziła mi się zabawa włosami, więc teraz bawiłam się rozpiętą koszulą Lokiego
-Aha...-rzekł i wyciągnął wykałaczkę, po czym wsadził ją sobie do ust
Siedzieliśmy tak chwilę, gdy nagle zainteresowałam się torsem Kłamcy
-Ale ty chudy jesteś-powiedziałam i przejechałam palcem po żebrach Lokiego, facet zesztywniał...
-Co jest?-zapytałam, ptrząc na twarz Kłamcy-była trochę skrzywiona w niemym uśmiechu
-Niee, nic-powiedział po chwili i uśmiechnął się blado
Przysunęłam się bliżej do chłopaka i zaczęłam jeździć mu ręką po brzuchu dotykając każdego mięśnia, Loki znów zesztywniał i zachichotał cicho
-Mogłeś powiedzieć, że masz łaskotki-powiedziałam gdy w końcu zajarzyłam o co mu chodzi
-Eeee, ale ja no...proszę-zaczął się jąkać i odsunął moją rękę od swojej klaty
-OK-dodałam ze słodkim uśmiechem
Lokiemu trochę mina zrzedła ale to się wytnie
-------------
Siedzieliśmy w karczmie jeszcze długoo i wypiliśmy jeszcze duużo, aż totalnie straciłam poczucie rzeczywistości.
Nie wiem jak i kiedy to się stało ale zaczęliśmy się całować. I to namiętnie, nawet bardzo. O taaak, bardzo przyjemne doznanie. Jego wargi były takie miękkie i słodkie po mimo domieszki piwa. Zatraciłam się w tym wszystkim i przestałam kontaktować ze światem. Pewnie i tak jutro nie będziemy tego pamiętać lub uznamy to za sen. I co alkohol robi z ludźmi?!
W pewnym momencie do karczmy wpadła Avi z Craigiem, a że siedzieliśmy zaraz na wylocie i akurat byliśmy w trakcie namiętnego pocałunku, to nie uszło to ich uwadze.
Oczywiście, my zatraceni wogóle zero reakcji.....do chwili gdy do naszego stolika niepodeszła Avi....jej mina nie świadczyła o niczym dobrym...
(LOOOOKIII !!!!)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Avarati
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 1071
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Elethimaru...
|
Wysłany: Pią 22:38, 28 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
- Co jest... Eee... No ja... wiesz... ja... - Zaczął się tłumaczyć pijany Loki.
- Ty pijaku... - Wrzasnęłam, ale Craig stanął za mną i położył dłoń na biodrze, tak, że mnie objął:
- Avi, zostawmy tych alkoholików w spokoju. Co jak co, ale sądzę, że ja my, tak i oni mają prawo robić, to co się chce. - To mnie uspokoiło. Dracon dał mi buziaka i zaproponował mi kąpiel nad pięknym jeziorkiem.
- Oczywiście! - Szepnęłam i żegnając naszych pijanych kumpli, wyszliśmy z knajpy.
------------------------------
Nie minęła długa chwila, gdy byliśmy na odludnym miejscu. Tam zdjęłam swój płaszcz, broń i torbę i chlup! do wody. Craig nadal stał niezadowolony na brzegu.
- Co jest, Craig? Wskakuj!
- A reszta?
- Zbok!
- Nie zbok, przecież Michała nie ma!
- Do bielizny! Może być?
- Okey!
Lekko zdenerwowana, podeszłam do plaży i zaczęłam zdejmować sukienkę. Przecież, jak jesteś na basenie, to masz, cymbale, bikini! Pomyślałam i stres jakoś zniknął. No dobra, jak się kąpać, to się kąpać!
Najpierw były wyścigi na czas, kto pierwszy do brzegu i takie tam. Zostawię już dla siebie to, co robiliśmy między przerwami (gadaliśmy o różnych pierdołach i tym podobne ). Później zaczęliśmy nurkować.
Nagle usłyszałam w głowie spanikowany głos Craiga:
- Pomóż mi, utknąłem!
- Nie bój dupy, już płynę!
Okazało się tylko, że wodorost zaplątał się o jego stopę. Popłynęliśmy w górę, trochę powietrza do płuc i dalej płynęliśmy. Popłynęliśmy głębiej, niż myśleliśmy:
- Avarati... To jest tunel... Płyniemy?
- Oczywiście!
Na szczęście okazało się, że tunel jest krótki i szeroki. Zachęceni tym, dobrnęliśmy aż do podziemnej wyspy, na której stał aktywny, choć już dawno nie odwiedzany portal. Wyszliśmy na brzeg.
- Łał! - Krzyknęłam. - Co to za portal?
- Ten portal prowadzi do... kurde, nie wiem, czego! Trzeba tam pójść, tylko musimy wrócić po nasze rzeczy!
- Dobrze.
------------------------------
- Gotowa? - Zapytał się mnie Craig, z szablami w ręku.
- Tak! - Odpowiedziałam i razem przeszliśmy przez nieznany nam portal...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lara
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 1140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Tirganach
|
Wysłany: Sob 12:39, 29 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Oboje gapiliśmy się jak Avarati i Craig opuszczają gospodę, zanim jednak wyszli, Craig obejmując Avi przepuścił ją w drzwiach, odwrócił się do nas, spojrzał na mnie z żalem i poszedł za nią.
-To chyba koniec imprezy-skwitowałam
-Taaa-zgodził się niemrawo Loki
-Ty wiesz że nas nie wpuszczą do miasta w takim stanie, trzeba iśc do Einara to znajdzie nam jakieś zakwaterowanie-powiedziałam i wstałam od stolika.
Widząc że Loki ma problemy ze wstaniem, wzięłam kufle ze stołu i odniosłam do lady, po czym pomogłam Lokiemu się podnieść.
Przez chwilę się chwiał, ale wrócił do siebie i razem poszliśmy do twierdzy rodu Utrana.
Gdy doszliśmy do twierdzy, oparłam Lokiego o jedną z wieżyczek i poszłam pogadać z kapitanem.
Następnie mając już klucz do jednej z komnat zawlokłam tam Lokiego.
Wziełam swój tobołek i poszłam do łazienki, a gdy już zrobiłam co zrobić miałam wepchnęłam do niej Lokiego, a sama poszłam do sypialni.
-Einar zapomniał wspomnieć że jest tylko jedno łóżko....dwuosobowe......
Uwaliłam się na jedwabistej pościeli * ja się stąd nie ruszam* pomyślałam i zaczęłam gapić się na kremowy sufit.
Po chwili do sypialni wszedł Loki z białym ręcznikiem na głowie...widać że już mu było lepiej
-Ee no co jest?-zrugał mnie Kłamca, bo się rozwaliłam na całym łóżku
-Nic a co?-udałam niewiniątko
-A gdzie ja mam spać? - spytał robiąc nieszczęśliwą minkę
-Czy ja wiem....-zaczęłam się zastanawiać
-Laroo !
-Chyba nie chcesz ze mną spać?-zapytałam podnosząc się do pozycji siedzącej
-Ee ja..no..tego.... nie chcę spać na podłodze-zaczął Loki
-Ech...no dobra, ale jak mnie dotkniesz to zabiję-powiedziałam i przesunęłam się na prawą połówkę łóżka
Loki bez słowa wpakował się do łóżka i zaczął mi się przyglądać (miałam na sobie krótką biała koszulkę nocną w koronkę xD)
-No co?-zapytałam poprawiając sobie ramiączko, które trochę opadło
-Nie nic-chłopak speszył się i odwrócił zarumienioną twarz
-Ok to ja gaszę światło-powiedziałam i wychyliłam się z łóżka by dosięgnąć sznurka od lampki nocnej, ale mało co nie wypadłam a Loki ze swoim refleksem zdążył mnie złapać
-Mówiłam że...-przerwał mi kładąc palec na ustach
-Cichoo-dodał i wciągnął spowrotem na łóżko
-Dotknąłeś mnie, zabiję-przewróciłam Lokiego na plecy i zaczęłam łaskotać po brzuchu
-Przepraaaaszaaaamm-jęczał Kłamca wyjąc ze śmiechu, po paru mituach poprzestałam na torturach, bo się pozbierał i sam przewrócił mnie na plecy, tak że znalazł się tuż nade mną robiąc mi malinkę na szyi przy okazji.
Zaczęłam się drzeć i tłuc Lokiego, ale ten przygniótł mnie swoim ciężąrem i unieruchomił ręce
-Lookii-jęknęłam ledwo nabierając tchu, po chwili poczułam ja jego usta łączą sie z moimi, zcazęłam się szarpa i udało mi się uwolni nogę...i tak przez przypadek zaiwaniłam mu w krocze, na co momentalnie się ze mnia ztoczył, lądując na podłodze
-To nie było miłe-zaczął swoje wywody
-Zamknij się i właź jak chcesz pać na łóżku !
Było całkowicie ciemno, czułam jak obok mnie Lokiemu wali serducho, a oddech robi się nierówny
-Dobrze się czujesz?-mój głos przeniknął egipskie ciemności
-Znakomicie-odparł i odwrócił się w moją stronę
-Loki...
-Cicho, śpij.
Wtuliłam się w klatę Kłamcy i po dobrych trzech minutach odpłynęłam do krainy snów...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|